Krok po kroku

Architekt zaprojektował dom w cenie kawalerki. Czy to możliwe ?

Radek Wanago- właściciel pracowni architektonicznej RAW Studio w Opolu zaprojektował dom, który postanowił wybudować dla swojej rodziny w cenie  taniej kawalerki. Czy uda mu się zrealizować swoje plany?  Na ile jest to realny plan?

Czy projektowanie domu dla siebie jest wymarzonym zajęciem dla architekta?

Oczywiście. Praca  z inwestorem wymaga kompromisów i nie można lekceważyć jego oczekiwań a swoje potrzeby zna się najlepiej. Wspólnie z żoną, która też jest architektem zaplanowaliśmy szczegóły i rozwiązania techniczne naszego przyszłego domu. Uważam również, że  przyszłych inwestorów interesuje  jak mieszka architekt i łatwiej  też jest pokazać pewne procesy decyzyjne i motywacje.

 

Co było najważniejsze w pracy nad koncepcją Waszego domu?

Przy tworzeniu projektu najważniejsza jest funkcjonalność, ergonomiczność oraz prostota budynku, która jest kluczem dla kształtu przyszłego domu a wszelkie detale dopinające koncepcję  stanowią tylko wzbogacenie, które nazwałbym „ magią szczegółu”. Jak wiemy „diabeł tkwi w szczegółach” a w przypadku prostego budynku detal ma jeszcze większe znaczenie. Architekt zawsze tworzy dla ludzi, nie powinien tworzyć sztuki dla sztuki.

Wielu architektów podkreśla, że ważne jest ustawienie domu w stosunku do stron świata. Czy Pan też to uwzględnił w projekcie swojego domu?

 

Uważam, że projektowanie powinno zaczynać się właśnie od tego elementu. Od samego początku chciałem, żeby nasz dom miał bryłę nowoczesną, otwartą na rozległą perspektywę przestrzeni od południa.  Łatwo jest wtedy też zaplanować strefę ogrodu, dla którego strona południowa jest najbardziej optymalna. Od kilku lat jesteśmy włascielami dużej działki i zaprojektowanie domu uwzgledniając strony świata  nie stanowilo problemu.

 

Proszę zdradzić  „receptę” jaki jest sposób  na wybudowanie domu za 100 tys. w obecnych czasach, który właśnie zaczął Pan realizować?

Takie właśnie koszty chcemy ponieść budując nasz dom o powierzchni 80m2.  Budynek jest  zaprojektowany z jednej prostopadłościennej bryły – części mieszkalnej. Poza jej obrysem, nawiązując do obowiązującej linii zabudowy znajduje się zadaszony taras, który otwiera się wielkimi przeszkleniami na strefę dzienną domu. Wnętrze domu podzielone jest na część dzienną  stanowiącą centrum naszego życia: salon połączony z kuchnią i aneksem jadalnianym  i część prywatną: 2 pokoje- nasza sypialnia i pokój moich 2 synów oraz łazienka. Od strony ulicy bryła budynku jest zdecydowanie zamknięta. Chodzi przede wszystkim o to, żeby stworzyć skuteczną barierę przed  ulicznym hałasem.

 


 widok od strony ulicy

widok od strony ogrodu

 

 

Prosta bryła i oszczędność w doborze materiałów wykończeniowych domu obniżają znacznie koszty budowy.

Zdecydowaliśmy się realizować budynek w technologii tradycyjnej, gdyż tylko takie rozwiązania gwarantują najniższą cenę w naszym kraju. Jak widać z typowych rozwiązań można osiągnąć całkiem ciekawe rozwiązania (uśmiech). Na początku zakładaliśmy, że budynek ten będzie w konstrukcji szkieletowej, ale niestety szybko zweryfikowaliśmy nasze założenia i zostaliśmy przy ścianie dwuwarstwowej z pustaków ceramicznych.

Dom ten ma być przede wszystkim tani. Jeżeli przekroczymy koszt 100 tys. zł za stan deweloperski, poniesiemy porażkę.

Zaprojektowany budynek ma konstrukcję najtańszą z możliwych. Układ konstrukcyjny ma spory wpływ na całkowity koszt budynku do stanu zamkniętego. Nie mamy tu zbędnych podciągów, trzpieni żelbetowych czy skomplikowanych do wybudowania i oszalowania fundamentów. Zdecydowaliśmy się również na użycie jak największej ilości przeszkleń ( okna stałe są tańsze niż ściana ), zorientowane na południe, które zimą  powinny przynosić zyski energetyczne.

Nadają też bryle lekkości i umożliwiają swobodne przenikanie światła do wnętrza. Dom, jak i wnętrza cechuje prostota i nowoczesność tworząc według mnie niebanalny styl – dodał pan Radek.

Całość naszego zamierzenia można obserwować na facebooku: facebook.com/pszeniczna8

Każdy kto byłby zainteresowany naszym domem i  chciałby razem z nami zaprojektować dom o wielkości mieszkania, zapraszamy do naszej pracowni. Naprawdę warto (uśmiech).

 

 

 

Zauważyłam, że bardzo angażuje się Pan w swoją pracę?

Lubię moją pracę, jej specyfikę i rytm. Jest ona dla mnie nie tylko źródłem dochodu i sposobem na życie, ale i przygodą, która daje satysfakcję i spełnienie. Największą nagrodą są dla mnie słowa uznania, które słyszę od klientów. W takich sytuacjach jestem jeszcze bardziej zmobilizowany i zobligowany do pracy. Angażuję się bardzo, to prawda – pewnie dlatego nie mam zwykłej pracowni projektowej, ale  artystyczną manufakturę – z projektami, z ludźmi - ich emocjami, wyobrażeniami i marzeniami.

Dziękuję za rozmowę i życzę zrealizowania swoich planów i marzeń.

 

 

Ewa Krawczyk