Dzienniki budowy » Dziennik użytkownika dachowiec
Skąd wziąć materiał na dachy?
Wertowałem internet codziennie. Codziennie też przeszukiwałem katalogi papierowe. Porównywałem ceny, dopytywałem znajomych. Jedni sprzedawcy materiałów dachowych mieli atrakcyjne ceny, ale nie dawali żadnej gwarancji posprzedażowej. Jedni dawali ją, ale określali takie ramy czasowe, że zareklamować coś u nich to jak związanie się na długie lata (prawie małżeństwo, he, he). Pracuję w tej branży wiele lat i wiem, gdzie zasięgnąć języka, czy do kogo się odezwać z problemem. Z rekomendacji udało mi się uzyskać adresy trzech dystrybutorów materiałów budowlanych, którzy nie tylko dostarczają na wielkie inwestycje, ale też przysłowiowy Jan Kowalski może również coś u nich od ręki kupić. Jedną firmę od razu odrzuciłem ze względu na dziwne proceduralne pomysły. Nie będę o nich tutaj pisał, bo... od razu przejdę do sedna. Udało mi się nawiązać kontakt z jednym przedstawicielem handlowym Największego w Polsce Dystrybutora, który od razu fachowo przeszedł do tematu. A nie ma co, ja lubię konkrety, a nie mydlenie oczu. Mam wiedzę w temacie dachów, zatem nie jestem takim łatwym narybkiem, za jakiego niektórzy mnie biorą. Ten przedstawiciel nie dość, że był konkretny, to i rzeczywiście miał pojęcie o czym mówił (!!!). Reasumując: uzyskałem dobrą cenę, termin dostawy został ustalony bez zgrzytania zębami, dostawę mam od nich zapewnioną, mam gwarancję, o jaką mi chodziło. Cieszy mnie to, ponieważ ta firma ma w swojej ofercie nie tylko dachy i pokrycia dachowe , ale też jest ogólnobudowlana, to jest nawet klimatyzacja, wentylacja. Ba! Posiadają nawet izolacje morskie, co mało jaka firma może się pochwalić. Firma działa na terenie Polski, to jest ma swoją sieć dystrybucji, swoje punkty i swoich przedstawicieli. Z tego, co udało mi się dowiedzieć, konkretnie w dachach działają Katowice, Kielce i Kraków (tu są centra specjalistyczne), ale same materiały dachowe są rozsyłane do odbiorców w całym kraju. Ja już więc znalazłem swojego dostawcę. Nie jest to hurtownia budowlana, gdzie ziewający pan ledwo co sensownie odpowiada na nasze pytania, ale kompetentna firma z równie kompetentnym podejściem.